Spotkania Chrześcijan Przedsiębiorców

 

 

CZY MOGĄ DZISIAJ ZDARZAĆ SIĘ CUDA W NASZYM BIZNESIE.

  Gunnar Olson, autor tego wystąpienia na konferencji w Mannheim jest przedsiębiorcą zajmującym się produkcją folii i celofanów.

Jest On aktualnie przewodniczącym ICCC.

  Derek mówił o nadchodzącym "wstrząsie". Ja, jako biznesmen, chcę postwić pytanie: jak się wtedy zachować ? czy modlić się o wiarę, czy o pokój ? czy uciec, czy pytać się Boga jak się wtedy zachować ?

   "Bliskie jest Królestwo Boże".

  Jezus często mówi w Ewangeliach o "czymś co dorasta" w tym świecie. Gdy ta rzeczywistość staje się "dojrzalsza", przybliża się czas konfrontacji. Czasy w których żyjemy wydają się wskazywać na to "zaawansowane dojrzewanie". Czyli - wkrótce może nadajść konfrontacja między światem a Duchem Świętym.  Zajmując się przedsiębiorstwem nie można tego wszystkiego nie zauważać. Chrześcijanin powinien wiedzieć jak "chodzić w Duchu".

  Dla przykladu:
= idąc po płaskim terenie = poślizg, który nam się może zdarzyć, jest mały. 
-> ale gdy idziemy pod górę - pośliźnięcie się powoduje nawet poważny upadek.

Wniosek:
= im bardziej wchodzimy w życie duchowe, pozwalamy prowadzić się Duchowi Świętemu, tym więcej się ujawnia się prawdy o nas -> małe rzeczy, wcześniej lekceważone, mogą stać się wielkimi i poważnymi.

  Bóg chce nas przemodelować, zmienić i nam to obiecuje. Dlatego potrzebna jest nasza decyzja -> i prośba o Jego panowanie w naszym życiu.

    Jak Bóg realizuje tę obietnicę ?

    Przykład na podstawie Biblii: 
Mojżesz i Aaron mówili Izraelitom w Egipcie o Kanaanie - ich Ziemi Ojczystej,  przekonując, że jest inna kraina, o wiele lepsza, mlekiem i miodem płynąca; i 2,5 mln Izrealitów wyszło z Egiptu. Izraelici wyszli "na słowo" Boże, wierząc, że posiądą obiecaną im ziemię.  Ale kiedy przychodzą na miejsce - okazuje się, że ziemia ta jest zajęta !   Więc ?! - fałszywa reklama ! -> kiepski markieting ? Ale to doświadczenie jest potrzebne.  Są nam potrzebne próby wiary.

Obietnicę trzeba sobie wywalczyć => takie są reguły życia duchowego.
--> w trakcie tej walki będziemy wzrastali.

   Czy obietnica nie realizuje się ?

  Po decyzji, że zaufam Jezusowi, że oddam Mu swoje życie = większość z nas spodziewa się, że nareszcie teraz będzie wszystko dobrze, uczciwie - że Pan Jezus pomoże prowadzić "po Bożemu" i z sukcesem moją firmę.   A tu bardzo często zaczynamy doświadczać czegoś odwrotnego:

===> zaczyna się źle dziać we wszystkim - pojawiają się trudności, może nawet jakoś w miarę dobrze prosperująca firma zaczyna upadać !!

  Więc gdzie tu obietnica ?! Wielu z nas zaczyna myśleć, że to szatan nas atakuje: - więc zaczynamy się modlisz się więcej -> a tu coraz gorzej. Aż popadamy w kryzys -> i już się nie modlimy.   "Niby" Bóg mnie prowadzi = a tu wszystko się wali -> doświadczamy śmierci.

  A co właściwie się stało ? 
- to naturalna konsekwencja tego, że coś (nasze życie, naszą pracę i naszą firmę) powierzyliśmy Bogu.

Pismo św. pokazuje, że po wybraniu Boga za Pana swego życia - pojawiają się problemy => to w nas, co nie podoba się Bogu - umiera !  np. Dawid -> był wierny Bogu, a Bóg dopuścił żeby był wrzucony do jaskini lwów   Józef -> wybrany przez Boga (ma sny), a sprzedany do Egiptu przez własnych   braci

Takie są konsekwencje posłuszeństwa wierze.  Nasz błąd w rozumowaniu jest taki: gdy decyduję się, opowiadam za Bogiem - myślę, że wszystko od razu będzie lepsze. A Bóg ma głębszy cel - ponieważ jeśli Duch Święty czym się zajmuje - to wtedy są większe możliwości, bo wydziera nas ze śmierci prowadząc do zmartwychwstania.

    Potrzeba umierania naszej starej mentalności.

   Upada firma => ale musi upaść i nasze serce !!!
= potrzebujemy umierania
- to jest krok do posłuszeństwa wierze 
- ale i do cudów.

Bóg w ten sposób zaprasza nas do "walki" = abyśmy "wywalczyli" sobie realizację Jego obietnic. Ta nasza aktywność stwarza pole do realizacji Bożych obietnic = czyli do cudów.

   Gunnar dał następujące świadectwo:

Jego firma produkuje torby celofanowe. Pewnego dnia stanął przy maszynie i stwierdził, że torby nie dają się otworzyć ! To samo "odkrył" w paletach z popakowanym produktem stojących na składowisku. A było ich już kilka tysięcy.  Jego wspólnik załamał się. Gunnar w domu zaczął się modlić. Gdy dołączyła do niego reszta rodziny, któreś z dzieci stwierdziło, że niemożliwym jest by Bóg chciał ich zniszczenia (upadku firmy) i że jest to próba wiary i wierności dla nich. Z takim nastawieniem zaczęli się razem modlić - wielbiąc Boga. Pojechali na teren fabryki i zaczęli radośnie wielbić Boga, swego Zbawiciela. Modlili się wznosząc ręce i polecając Bogu (oddająć Mu) wszystkie wyprodukowane torby. Pracownicy myśleli, że rodzina właściciela zwariowała.  Następnego dnia wszyscy ruszyli do rozpakowywania towaru, aby go sprawdzić. Wszystkie torby otwierały się !!!

 Wejść w świat cudów Bożych, to wejść w inny sposób myślenia.

Chodzi tu o głębszą relację z Bogiem.   Bóg da wszystko, jeśli my wiarę będziemy stosowali w życiu - czynnie, nie tylko w deklaracjach.

    Jak zrozumieć, co jest zasadami wiary ? 

  Wiara jest wchodzeniem małymi krokami w to co dla nas jest nieznane. Jest przyjmowaniem rzeczywistości i wydarzeń w zaufaniu, że Bóg je zna; czasem jest to wezwanie do podjęcia "walki" z przeciwnościami "metodą Pana Boga" - czyli modlitwą wielbiącą.

 Gdy "zajmuję pozycję w Bogu", moje życie i mój biznes odnoszę do Niego, to nie robię tego z rozumu, z kalkulacji - ale ze względu na relację z Bogiem.  Wtedy jest to poziom zaufania -> a to ukazuje i uaktywnia moc Bożą. 

  "Szukajcie wpierw Królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam dodane".

 Moja Firma

- jeśli dobrze (uczciwie) działa 
- i celem jej jest Chwała Boża i troska o ludzi

jest w Sercu Boga.

  Nie dajmy się tu oszukać, czyli nie spodziewajmy się, że Bóg będzie działał z mocą i czynił cuda, gdy w naszej firmie będzie jakaś nieuczciwość. Np. gdy konkurencja robi świństwa w pieniądzach, my nie możemy odpowiadać tym samym 

  Drugie świadectwo Gunnara:

Decyzja, że Jego firma ma być "Bożą" - oznaczała, że "musi" być uczciwą. Konkurencja wykorzystuje możliwość oszukiwania produkując cieńsze folie, niż zamówił klient (nie informując go o tym). Gunnar oferował większą cenę - zgodną z faktycznymi kosztami produkcji. Klienci odeszli do konkurencji.Firma Gunnara poprosiła o próbki zakupionych gdzie indziej celofanów. Po ekspertyzie przekazano klientom stan faktyczny: "jeżeli chcecie folię cieńszą, taką jak zakupiliście gdzie indziej, my też możemy wykonać ją i będzie wtedy tańsza".  Aktualnie firma Gunnara nie narzeka na brak klientów i ma opinię uczciwej.

   "Bolesne decyzje" podjęte w tym celu by prowadzić swój interes zgodnie z sumieniem i z przykazaniami (np. uczciwość w tym w czym wszyscy oszukują, lub biorą łapówki), owocują np. zaufaniem klietów. Wydaje się to być w tej sytuacji, czyli walki konkurencji by nas zniszczyć - cudem (bo Bóg widząc naszą uczciwość może nam błogosławiłowić).

   Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, ża nie ma ścieżek na skróty w Królestwie Bożym
-  nie możemy liczyć na cuda => jeśli robimy coś nieuczciwie.

  Bóg nie chce dzielić się nami z czymś innym.

 


Ostatnia modyfikacja: stycznia 05, 2003