|
Spotkania Chrześcijan
Przedsiębiorców |
|
|
CZY
MOGĄ DZISIAJ ZDARZAĆ SIĘ CUDA W NASZYM BIZNESIE. Gunnar
Olson, autor tego wystąpienia na konferencji w Mannheim jest przedsiębiorcą
zajmującym się produkcją folii i celofanów. Jest On aktualnie przewodniczącym ICCC.
Derek mówił o nadchodzącym "wstrząsie". Ja, jako biznesmen,
chcę postwić pytanie: jak się wtedy zachować ? czy modlić się o wiarę,
czy o pokój ? czy uciec, czy pytać się Boga jak się wtedy zachować ?
"Bliskie jest Królestwo Boże".
Jezus często mówi w Ewangeliach o "czymś co dorasta" w tym
świecie. Gdy ta rzeczywistość staje się "dojrzalsza", przybliża
się czas konfrontacji. Czasy w których żyjemy wydają się wskazywać na to
"zaawansowane dojrzewanie". Czyli - wkrótce może nadajść
konfrontacja między światem a Duchem Świętym.
Zajmując się przedsiębiorstwem nie można tego wszystkiego nie zauważać.
Chrześcijanin powinien wiedzieć jak "chodzić w Duchu".
Dla przykladu: Wniosek:
Bóg chce nas przemodelować, zmienić i nam to obiecuje. Dlatego potrzebna
jest nasza decyzja -> i prośba o Jego panowanie w naszym życiu.
Jak Bóg realizuje tę obietnicę ?
Przykład na podstawie Biblii: Obietnicę
trzeba sobie wywalczyć => takie są reguły życia
duchowego.
Czy obietnica nie realizuje się ?
Po decyzji, że zaufam Jezusowi,
że oddam Mu swoje życie = większość z nas spodziewa się, że nareszcie
teraz będzie wszystko dobrze, uczciwie - że Pan Jezus pomoże prowadzić
"po Bożemu" i z sukcesem moją firmę.
A tu bardzo często zaczynamy doświadczać czegoś odwrotnego: ===>
zaczyna się źle dziać we wszystkim - pojawiają się trudności, może nawet
jakoś w miarę dobrze prosperująca firma zaczyna upadać !!
Więc gdzie tu obietnica ?! Wielu z nas zaczyna myśleć, że to szatan
nas atakuje: - więc zaczynamy się modlisz się więcej -> a tu coraz gorzej.
Aż popadamy w kryzys -> i już się nie modlimy.
"Niby" Bóg mnie prowadzi = a tu wszystko się wali -> doświadczamy
śmierci.
A co właściwie się stało ? Pismo
św. pokazuje, że po wybraniu Boga za Pana swego życia - pojawiają się
problemy => to w nas, co nie podoba się Bogu - umiera !
np. Dawid -> był wierny Bogu, a Bóg dopuścił żeby był wrzucony
do jaskini lwów
Józef -> wybrany przez Boga (ma sny), a sprzedany do Egiptu przez własnych braci Takie
są konsekwencje posłuszeństwa wierze. Nasz
błąd w rozumowaniu jest taki: gdy decyduję się, opowiadam za Bogiem - myślę,
że wszystko od razu będzie lepsze. A Bóg ma głębszy cel - ponieważ jeśli
Duch Święty czym się zajmuje - to wtedy są większe możliwości, bo
wydziera nas ze śmierci prowadząc do zmartwychwstania.
Potrzeba umierania naszej starej mentalności.
Upada firma => ale musi upaść i nasze serce !!! Bóg
w ten sposób zaprasza nas do "walki" = abyśmy "wywalczyli"
sobie realizację Jego obietnic. Ta nasza aktywność stwarza pole do realizacji
Bożych obietnic = czyli do cudów.
Gunnar dał następujące świadectwo: Jego
firma produkuje torby celofanowe. Pewnego dnia stanął przy maszynie i
stwierdził, że torby nie dają się otworzyć ! To samo "odkrył" w
paletach z popakowanym produktem stojących na składowisku. A było ich już
kilka tysięcy. Jego wspólnik załamał się. Gunnar w domu zaczął się
modlić. Gdy dołączyła do niego reszta rodziny, któreś z dzieci stwierdziło,
że niemożliwym jest by Bóg chciał ich zniszczenia (upadku firmy) i że jest
to próba wiary i wierności dla nich. Z takim nastawieniem zaczęli się razem
modlić - wielbiąc Boga. Pojechali na teren fabryki i zaczęli radośnie wielbić
Boga, swego Zbawiciela. Modlili się wznosząc ręce i polecając Bogu (oddająć
Mu) wszystkie wyprodukowane torby. Pracownicy myśleli, że rodzina właściciela
zwariowała. Następnego dnia
wszyscy ruszyli do rozpakowywania towaru, aby go sprawdzić. Wszystkie torby
otwierały się !!! Wejść
w świat cudów Bożych, to wejść w inny sposób myślenia.
Chodzi
tu o głębszą relację z Bogiem.
Bóg da wszystko, jeśli my wiarę będziemy stosowali w życiu - czynnie,
nie tylko w deklaracjach.
Jak zrozumieć, co jest zasadami
wiary ?
Wiara jest wchodzeniem małymi krokami w to co dla nas jest nieznane.
Jest przyjmowaniem rzeczywistości i wydarzeń w zaufaniu, że Bóg je zna;
czasem jest to wezwanie do podjęcia "walki" z przeciwnościami "metodą
Pana Boga" - czyli modlitwą wielbiącą. Gdy
"zajmuję pozycję w Bogu", moje życie i mój biznes odnoszę do
Niego, to nie robię tego z rozumu, z kalkulacji - ale ze względu na relację
z Bogiem. Wtedy jest to poziom
zaufania -> a to ukazuje i uaktywnia moc Bożą.
"Szukajcie wpierw Królestwa Bożego,
a wszystko inne będzie wam dodane". Moja
Firma
-
jeśli dobrze (uczciwie) działa jest
w Sercu Boga.
Nie dajmy się tu oszukać, czyli nie spodziewajmy się, że Bóg będzie
działał z mocą i czynił cuda, gdy
w naszej firmie będzie jakaś nieuczciwość.
Np. gdy konkurencja robi świństwa w pieniądzach, my nie możemy odpowiadać
tym samym
Drugie świadectwo Gunnara: Decyzja,
że Jego firma ma być "Bożą" - oznaczała, że "musi" być
uczciwą. Konkurencja wykorzystuje możliwość oszukiwania produkując cieńsze
folie, niż zamówił klient (nie informując go o tym). Gunnar oferował większą
cenę - zgodną z faktycznymi kosztami produkcji. Klienci odeszli do
konkurencji.Firma Gunnara poprosiła o próbki zakupionych gdzie indziej celofanów.
Po ekspertyzie przekazano klientom stan faktyczny: "jeżeli chcecie folię
cieńszą, taką jak zakupiliście gdzie indziej, my też możemy wykonać ją i
będzie wtedy tańsza". Aktualnie
firma Gunnara nie narzeka na brak klientów i ma opinię uczciwej.
"Bolesne decyzje" podjęte w tym celu by prowadzić swój
interes zgodnie z sumieniem i z przykazaniami (np. uczciwość w tym w czym
wszyscy oszukują, lub biorą łapówki), owocują np. zaufaniem klietów.
Wydaje się to być w tej sytuacji, czyli walki konkurencji by nas zniszczyć -
cudem (bo Bóg widząc naszą uczciwość może nam błogosławiłowić).
Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, ża nie ma ścieżek na skróty w Królestwie
Bożym
Bóg nie chce dzielić się nami z czymś innym.
|
|