|
Spotkania Chrześcijan
Przedsiębiorców |
|
|
Jan Paweł II - cytaty z encyklik. 1."Nie
bójcie się, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi i Jego zbawczej władzy!
Otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie
dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju!". 2.:
"Prawdziwa wolność wymaga ładu. Chodzi przede wszystkim o ład moralny,
ład w sferze wartości, ład prawdy i dobra. (...) Gdy w sferze moralnej panuje
chaos i zamęt, wolność umiera, człowiek z wolnego staje się niewolnikiem -
niewolnikiem instynktów, namiętności czy pseudowartości" 3.Rozwoju
nie należy ponadto pojmować w znaczeniu wyłącznie gospodarczym, ale w sensie
integralnie ludzkim61.
Jego celem nie jest tylko zrównanie poziomu życia wszystkich narodów z
poziomem, który dziś osiągnęły kraje najbogatsze, ale tworzenie solidarną
pracą życia bardziej godnego, konkretne przyczynianie się do umocnienia godności
i rozwoju uzdolnień twórczych każdej poszczególnej osoby, jej zdolności do
odpowiedzi na własne powołanie, a więc na zawarte w nim Boże wezwanie.
Szczytem rozwoju jest zatem możliwość korzystania z prawa-obowiązku szukania
Boga, poznawania Go i życia zgodnie z tym poznaniem62 4.Człowiek
dąży do dobra, ale jest również zdolny do zła; potrafi wznieść się ponad
swoją doraźną korzyść, pozostając jednak do niej przywiązany. Porządek
społeczny będzie tym trwalszy, im w większej mierze będzie uwzględniał ten
fakt i nie będzie przeciwstawiał korzyści osobistej interesowi społeczeństwa
jako całości, a raczej szukać będzie sposobów ich owocnej koordynacji 5.Ów ludzki świat
może stawać się „bardziej ludzkim” tylko wówczas, gdy we wzajemne
stosunki, które kształtują jego moralne oblicze, wprowadzimy moment
przebaczenia, tak istotny dla Ewangelii. Przebaczenie świadczy o tym, że w świecie
jest obecna miłość potężniejsza niż grzech. Przebaczenie też
stanowi podstawowy warunek pojednania — nie tylko w stosunku Boga do człowieka,
ale także w stosunkach wzajemnych pomiędzy ludźmi. Świat, z którego
wyeliminujemy przebaczenie, może być tylko światem zimnej, bezwzględnej
sprawiedliwości, w imię której każdy będzie dochodził swych praw w
stosunku do drugiego, a drzemiące w człowieku egoizmy różnego gatunku mogą
albo zamienić życie i współżycie ludzi w system ucisku słabszych przez
silniejszych, albo też w arenę nieustannej walki jednych przeciw drugim. 6.Krzyż
stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem, nad tym, co człowiek
— zwłaszcza w chwilach trudnych i bolesnych — nazywa swoim losem. Krzyż
stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran
ziemskiej egzystencji człowieka, wypełnienie do końca mesjańskiego programu,
który kiedyś Chrystus sformułował w synagodze w Nazarecie (por. Łk
4, 18-21), a potem powtórzył wobec wysłanników Jana Chrzciciela (por. Łk
7, 20-23). 7.Ukryte
tchnienie Ducha Bożego powoduje, iż duch ludzki otwiera się również wobec
zbawczego i uświęcającego samootwarcia się Boga. Dzięki łasce uczynkowej,
która jest darem Ducha Świętego, człowiek wchodzi w „nowość życia”,
zostaje wprowadzony w Boży i nadprzyrodzony jego wymiar. Równocześnie zaś
sam człowiek staje się „mieszkaniem Ducha Świętego”, „żywą świątynią
Boga” (por. Rz 8, 9; 1 Kor 6, 19). Przez Ducha Świętego bowiem
Ojciec i Syn przychodzą do niego i czynią u niego swe mieszkanie50 8.Duch
Święty jest darem, który przychodzi do serca ludzkiego wraz z modlitwą.
W modlitwie objawia się On przede wszystkim jako Dar, „przychodzi bowiem z
pomocą naszej słabości” 9.Naszej
trudnej epoce szczególnie potrzebna jest modlitwa. 10.
I pokój również jest owocem miłości. Ponieważ droga do pokoju prowadzi
ostatecznie przez miłość.. 11.Nawet
wtedy bowiem, gdy Eucharystia jest celebrowana na małym ołtarzu wiejskiego kościoła,
jest ona wciąż poniekąd sprawowana na ołtarzu świata. Jednoczy niebo
z ziemią. Zawiera w sobie i przenika całe stworzenie 12.Jak
pokazuje codzienne doświadczenie, początkom rozdziału między ludźmi, tak
bardzo zakorzenionego w ludzkości z powodu grzechu, przeciwstawia się
odradzająca jedność moc Ciała Chrystusa. Eucharystia, budując Kościół,
właśnie dlatego tworzy komunię pomiędzy ludźmi 13.Człowiek
jest powołany do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego
ziemskiego bytowania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. 14.Człowiek
nie jest stworzony, by żyć samotnie. Rodzi się i dorasta w rodzinie, aby później
włączyć się swoją pracą w życie społeczne. 15.Słowo
Boże objawia ostateczny cel człowieka i nadaje całościowy sens jego działaniu
w świecie. 16.Prawda
tekstów biblijnych, zwłaszcza Ewangelii, z pewnością nie polega wyłącznie
na tym, że opowiadają one o zwykłych wydarzeniach historycznych lub opisują
fakty neutralne, jak chciałby historycystyczny pozytywizm111.
Teksty te, przeciwnie, mówią o faktach, których prawdziwość nie wynika
jedynie z ich historyczności, ale zawiera się w znaczeniu, jakie mają one w
historii zbawienia i dla niej. Prawda ta zostaje w pełni wyjaśniona
przez Kościół, który w ciągu wieków nieustannie odczytuje te teksty,
zachowując nienaruszony ich pierwotny sens. 17.Praca
jest jednym z tych aspektów, aspektem odwiecznym i pierwszoplanowym, zawsze
aktualnym i wciąż na nowo domagającym się, by o niej myśleć i świadczyć.
Coraz to nowe bowiem powstają pytania i problemy, coraz nowe rodzą się
nadzieje, ale także obawy i zagrożenia, związane z tym podstawowym wymiarem
ludzkiego bytowania, z którego życie człowieka jest zbudowane na co dzień, z
którego czerpie właściwą sobie godność — ale w którym zawiera się
zarazem nieustająca miara ludzkiego trudu, cierpienia, a także krzywdy i
niesprawiedliwości, sięgających głęboko w życie społeczne w obrębie
poszczególnych narodów i w zakresie międzynarodowym. 18.Praca
jest dobrem człowieka — dobrem jego człowieczeństwa — przez pracę bowiem
człowiek nie tylko przekształca przyrodę, dostosowując ją do swoich
potrzeb, ale także urzeczywistnia siebie jako człowiek, a także poniekąd
bardziej „staje się człowiekiem”. 19.Potwierdzając
w ten sposób osobowy wymiar pracy ludzkiej, trzeba z kolei sięgnąć do
drugiego kręgu wartości, jaki z nią nieodzownie się łączy. Praca
stanowi podstawę kształtowania życia rodzinnego, które jest
naturalnym prawem i powołaniem człowieka. 20.Obowiązek
świadczeń na korzyść bezrobotnych, czyli obowiązek wypłacania odpowiednich
zasiłków niezbędnych dla utrzymania niezatrudnionych pracowników oraz ich
rodzin, jest powinnością wynikającą z najbardziej podstawowej zasady porządku
moralnego w tej dziedzinie — to znaczy z zasady powszechnego używania dóbr
— albo inaczej jeszcze i po prostu: z prawa do życia i utrzymania. 21.Za
sprawiedliwą płacę, gdy chodzi o dorosłego pracownika obarczonego
odpowiedzialnością za rodzinę, przyjmuje się taką, która wystarcza na założenie
i godziwe utrzymanie rodziny oraz na zabezpieczenie jej przyszłości. 22.Mężczyźni
bowiem i kobiety, którzy zdobywając środki na utrzymanie własne i rodziny
tak wykonują swoje przedsięwzięcia, by należycie służyć społeczeństwu,
mogą słusznie uważać, że swoją pracą rozwijają dzieło Stwórcy,
zaradzają potrzebom swoich braci i osobistym wkładem przyczyniają się do
tego, by w historii spełniał się zamysł Boży13. 23.Człowiek
bowiem pracując, nie tylko przemienia rzeczy i społeczność, lecz doskonali
też samego siebie. Uczy się wielu rzeczy, swoje zdolności rozwija, wychodzi z
siebie i ponad siebie. Jeżeli się dobrze pojmuje ten wzrost, jest on wart więcej
aniżeli zewnętrzne bogactwa, jakie można zdobyć 24.Więcej
wart jest człowiek z racji tego, czym jest, niż ze względu na to, co posiada.
Podobnie warte jest więcej to wszystko, co ludzie czynią dla wprowadzenia większej
sprawiedliwości, szerszego braterstwa, bardziej ludzkiego uporządkowania
dziedziny powiązań społecznych, aniżeli postęp techniczny. Albowiem postęp
ten może tylko dostarczać niejako materii do udoskonalenia człowieka, ale sam
przez się tego udoskonalenia nie urzeczywistnia 25.Jest
jeszcze jeden aspekt ludzkiej pracy, jeden jej istotny wymiar, w który duchowość
zbudowana na Ewangelii wnika dogłębnie. Praca każda — zarówno
fizyczna, jak umysłowa — łączy się nieodzownie z trudem 26.Pot i trud,
jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie z pracą, dają
chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest wezwany do naśladowania
Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością w dziele, które Chrystus
przyszedł wypełnić (por. J 17, 4). To dzieło zbawienia dokonało się
przez cierpienie i śmierć krzyżową. Znosząc trud pracy w zjednoczeniu z
Chrystusem ukrzyżowanym za nas, człowiek współpracuje w pewien sposób z
Synem Bożym w odkupieniu ludzkości. Okazuje się prawdziwym uczniem Jezusa,
kiedy na każdy dzień bierze krzyż (por. Łk 9, 23) działalności, do
której został powołany. 27.
W pracy ludzkiej chrześcijanin odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i
przyjmuje ją w tym samym duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas
swój Krzyż. 28.
Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą
niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość,
jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś
sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa 29.
Jezus Chrystus wychodzi na spotkanie człowieka każdej epoki, również i
naszej epoki, z tymi samymi słowami: „poznacie prawdę, a prawda was
wyzwoli” (J 8, 32); uczyni was wolnymi. W słowach tych zawiera się
podstawowe wymaganie i przestroga zarazem. Jest to wymaganie rzetelnego stosunku
do prawdy jako warunek prawdziwej wolności 30.
W naszych czasach nieraz błędnie się mniema, że wolność sama jest dla
siebie celem, że człowiek jest wolny, kiedy jej używa w jakikolwiek sposób,
że do tego należy dążyć w życiu jednostek i społeczeństw. Tymczasem
wolność jest wielkim dobrem wówczas, kiedy umiemy świadomie jej używać dla
tego wszystkiego, co jest prawdziwym dobrem. Chrystus uczy nas, że
najwspanialszym wypełnieniem wolności jest miłość, która urzeczywistnia się
w oddaniu i służbie. 31.
Narody wszystkie, otwórzcie drzwi Chrystusowi!
Jego Ewangelia niczego nie odbiera wolności człowieka, należnemu poszanowaniu
kultur, ani temu, co dobre w każdej religii. Przyjmując Chrystusa, otwieracie
się na ostateczne Słowo Boga, na Tego, w którym Bóg dał się w pełni poznać
i który wskazał nam drogę wiodącą do Niego. 32. Dzisiejszą
pokusą jest sprowadzanie chrześcijaństwa do mądrości czysto ludzkiej, jakby
do wiedzy o tym, jak dobrze żyć. W świecie silnie zsekularyzowanym nastąpiło
„stopniowe zeświecczenie zbawienia”, dlatego walczy się, owszem, o człowieka,
ale o człowieka pomniejszonego, sprowadzonego jedynie do wymiaru
horyzontalnego. My natomiast wiemy, że Jezus przyszedł, by przynieść
zbawienie całkowite, które obejmuje całego człowieka i wszystkich ludzi,
otwierając ich na wspaniałe horyzonty usynowienia Bożego. 33.
Królestwo ma na celu przekształcenie stosunków między ludźmi i
urzeczywistnia się stopniowo, w miarę jak ludzie uczą się kochać, przebaczać
i służyć sobie wzajemnie. 34.Królestwo
dotyczy wszystkich ludzi, społeczeństwa, całego świata. Pracować dla Królestwa
znaczy uznawać i popierać Boży dynamizm, który jest obecny w Ludzkiej
historii i ją przekształca. Budować Królestwo znaczy pracować na rzecz
wyzwolenia od zła we wszelkich jego formach. Krótko mówiąc, Królestwo Boże
jest wyrazem i urzeczywistnieniem zbawczego planu w całej jego pełni. 35. Zło nie
polega na „mieć” jako takim, ale na takim „posiadaniu”, które nie
uwzględnia jakości i uporządkowanej hierarchii posiadanych dóbr. Jakości
i hierarchii, które płyną z podporządkowania dóbr i dysponowania nimi
„byciu” człowieka i jego prawdziwemu powołaniu. 36. Rozwój tylko
ekonomiczny nie może wyzwolić człowieka, wprost przeciwnie, prowadzi do większego
jeszcze zniewolenia. Rozwój, który nie obejmuje wymiarów kulturowych,
transcendentnych i religijnych człowieka i społeczeństwa, im bardziej nie
uznaje istnienia takich wymiarów i nie dostrzega w nich własnych celów i
priorytetów, tym mniejszy ma wkład w prawdziwe wyzwolenie. Istota
ludzka jest całkowicie wolna tylko wówczas, gdy jest sobą w pełni
swoich praw i obowiązków; to samo trzeba powiedzieć o całym społeczeństwie. 37.
Żaden człowiek nie może się uchylić od podstawowych pytań: Co
powinienem czynić? Jak odróżniać dobro od zła? Odpowiedź można znaleźć
tylko w blasku prawdy, która jaśnieje w głębi ludzkiego ducha, jak zaświadcza
psalmista: „«Któż nam ukaże dobro?» Wznieś ponad nami, o Panie, światłość
Twojego oblicza!” (por. Ps 4, 7). 38.
Tylko Bóg może odpowiedzieć na pytanie o dobro, bo sam jest Dobrem. Ale Bóg
już dał odpowiedź na to pytanie: uczynił to, gdy stworzył człowieka
i gdy w swej mądrości i miłości nadał jego istnieniu cel, wpisując
w jego serce prawo (por. Rz 2, 15) - „prawo naturalne”. Nie jest ono
„niczym innym jak światłem rozumu wlanym w nas przez Boga. Dzięki niemu
poznajemy, co należy czynić i czego należy unikać. To światło i to prawo Bóg
podarował nam w akcie stworzenia” 39. Celem przykazań,
przypomnianych przez Jezusa młodemu rozmówcy, jest ochrona dobra osoby,
obrazu Bożego, poprzez zabezpieczenie jej dóbr. „Nie zabijaj, nie
cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie” - to zasady moralne sformułowane
jako zakazy. Normy negatywne szczególnie dobitnie wyrażają bezwarunkową
konieczność ochrony życia ludzkiego, więzi osób w małżeństwie, własności
prywatnej, uczciwości i dobrego imienia. 40.
Błogosławieństwa
nie mówią bezpośrednio o konkretnych normach postępowania, raczej o życiowych
postawach i o wewnętrznym usposobieniu, a więc nie pokrywają się ściśle
z przykazaniami. Z drugiej strony, nie istnieje rozdział czy też rozbieżność
między błogosławieństwami a przykazaniami: jedne i drugie odwołują się do
dobra, do życia wiecznego. 41.
Pójście za Chrystusem
nie jest zewnętrznym naśladownictwem, gdyż dotyka samej głębi wnętrza człowieka.
Być uczniem Jezusa znaczy upodobnić się do Niego, który stał się sługą
aż do ofiarowania siebie na krzyżu (por. Flp 2, 5-8). Przez wiarę
Chrystus zamieszkuje w sercu wierzącego (por. Ef 3, 17), dzięki czemu
uczeń upodabnia się do swego Pana i przyjmuje Jego postać. Jest to owocem
łaski, czynnej obecności Ducha Świętego w nas. 42.
Żadne rozdarcie nie powinno zagrażać harmonii między wiarą a życiem:
jedność Kościoła zostaje naruszona nie tylko przez chrześcijan, którzy
odrzucają lub zniekształcają prawdy wiary, ale i przez tych, którzy nie
doceniają wagi powinności moralnych, jakie nakłada na nich Ewangelia |
|